Jak zawsze, apelujemy o przestrzeganie regulaminu Wielkopolskiego Parku Narodowego i korzystanie z wytyczonych szlaków. Szczególnie teraz, gdy wiele miejsc na terenie Parku obierają sobie na lęgowiska. W WPN stwierdzono występowanie ponad 220 gatunków ptaków, z których około 150 wyprowadza tutaj lęgi.Więcej o przyrodzie Wielkopolskiego Parku Narodowego : https://wielkopolskipn.pl/przyroda-ozywiona/
Koniec wakacji. Tym samym zakończyliśmy nasze wydarzenie online Trafiam na szlak. Jak widziany był tym razem Wielkopolski Park Narodowy oczami uczestników fotograficznej zabawy? Dziękujemy tym, którzy zechcieli podzielić się z nami swoimi zdjęciami:
Doris P. Dorota Maya Jablonsky Magdalena Madajczyk-Głowacka Jakub Piotrowski
Spotkanie ze Strażą Parku Narodowego zainspirowało nas do tego, by pokazać, z jakimi problemami mierzy się Wielkopolski Park Narodowy , jeden z najczęściej odwiedzanych parków narodowych w Polsce i jakie zauważają też nasi wolontariusze. Korzystajmy z uroków przyrody, ale respektujmy zakazy! Służą one ochronie dziedzictwa przyrodniczego. Do zobaczenia na szlakach WPN!
Dla niektórych maj to najpiękniejszy miesiąc, przyroda eksploduje zielenią i kolorami kwiatów. Warto zatrzymać te ulotne chwile, jeśli nie na fotografii, to chociaż w pamięci.
2 maja wolontariusze wybrali się do Rogalińskiego Parku Krajobrazowego, w miejsce położone między Rogalinkiem a Rogalinem. Łęgi Dębińskie są urocze o każdej porze roku i dnia. Pięknie prezentują się o zachodzie słońca, o czym mogliśmy się naocznie przekonać.
Jakub skupił się na portretowaniu uczestników.
Inni robili zdjęcia otaczającej przyrody.
Fot. Maya Jablonsky
Fot. Ewa Rubisz
Fot. Maya Jablonsky
Fot. Piotr Rubisz
Fot. Ewa Rubisz
Fot. Maya Jablonsky
Fot. Ewa Rubisz
Fot. Ewa Rubisz
Fot. Magdalena Madajczyk-Głowacka
Fot. Magdalena Madajczyk-Głowacka
Fot. Magdalena Madajczyk-Głowacka
Fot. Magdalena Madajczyk-Głowacka
Fot. Magdalena Madajczyk-Głowacka
Na terenie parku spotkaliśmy Janusza Świerczyńskiego, autora bloga Fotowędrownik.
Nasz wolontariusz Artur Nadolny w miniony weekend odwiedził wybrane tereny Wielkopolskiego Parku Narodowego. Oto jego relacja i nadesłane zdjęcia:
"Sobotnia trasa przebiegła zachodnim skłonem moreny ludwikowskiej, na którym to jest sporo szklanych butelek po alkoholu, ale również cały obszar wciąż nie jest uprzątnięty z charakterystycznych plastikowych osłonek chroniących młodnik przed zwierzyną. (Młodnik ten ma już ponad 30 lat, to chyba czas najwyższy dokonać ich posprzątania.) Poświęcenie ok. 1h na uprzątnięcie to chyba niewiele. skoro natura będzie potrzebowała kilkuset lat na wchłonięcie tych przetworzonych polimerów. Jeśli ktoś 30-40 lat temu twierdził, że te osłonki z tworzywa ulegną szybkiemu przeobrażeniu bez szkody dla natury, to był w błędzie i w taki błąd wprowadził tych, którzy zastosowali je w ochronie młodników. A te leżą w ściółce i nie spełniają już od 2 dekad swojej funkcji. Sprawdza się reguła, że raz na 2-3 miesiące należy obejść szlak i linię brzegową wokół jeziora Kociołek, by usunąć butelki, puszki, opakowania produktów spożywczych. Pozostały teren wokół szpital w Ludwikowie będzie wymagał dalszych prac porządkowych. Usunięcie wysypiska śmieci na północnym i wschodnim skłonie moreny ludwikowskiej to nie był koniec takich prac. Postuluję, by tereny, które przejrzałem i w sobotę, i w niedzielę wspólnymi siłami ze szpitalem w Ludwikowie oczyścić z zalegających śmieci. Niedzielny patrol w okolicach mokradeł piskorzewskich pokazał, że nawet w tak trudnym, porośniętym terenie znalazło się kilkanaście butelek i puszek po alkoholu. Efekt dwudniowego patrolu to dwie pełne torby śmieci mniej w WPN."
W szarości dnia zrobiło się dziś w Wielkopolskim Parku Narodowym kolorowo za sprawą świątecznych akcentów. To wolontariusze z Wolontariat WPN wybrali się na przedświąteczny spacer nad Jezioro Góreckie. Towarzyszyły im Beata Lis i Natalia Napiórkowska z WPN. Było wesoło, ciekawie ( dziękujemy p. Beacie Lis za informacje o Parku) i smacznie (Ewa, piernik z orzechami pekan- niebo w gębie) Odrobina relaksu przydała się wszystkim.
"Jak dobrze wstać Skoro świt Jutrzenki blask Duszkiem pić Nim w górze tam Skowronek zacznie tryl Jak dobrze wcześnie wstać Dla tych chwil..." - tak w latach 70. śpiewała Grupa I.Tę piosenkę mogli dziś podśpiewywać wolontariusze, o ile ją znają (link powyżej) przybyli na spotkanie z Kamilem Karaśkiewiczem, któremu towarzyszył Dawid Niedbała. Kamil Karaśkiewicz, leśniczy obwodu ochronnego Górka Wielkopolskiego Parku Narodowego , to prawdziwy pasjonat ornitologii. Zawiódł nas nad Jezioro Witobelskie, gdzie mogliśmy oglądać piękny spektakl wyreżyserowany przez Naturę. Oto oświetlane promieniami wschodzącego słońca nadlatywały z krzykiem gęsi i siadały na wodach jeziora. Wśród nich były liczne przedstawicielki gatunku gęsi białoczelnej i gęsi tundrowej. Pojawiły się też kormorany, nieliczne czaple, perkozy...Mogliśmy obserwować je za pomocą lornetek i lunet, jednocześnie słuchając baaardzo ciekawych opowieści o życiu i zwyczajach ptaków, ich ochronie i monitoringu. Bardzo dziękujemy za tę możliwość obserwacji i przekazanie nam wiadomości z zakresu ornitologii. Jesteśmy chętni do udziału w kolejnych spotkaniach dotyczących fauny i flory WPN.
Fot. P. Drozdowski, J. Piotrowski, M. Madajczyk-Głowacka
10 października nasi młodzi wolontariusze wcielili się w aktorów. Kręciliśmy sceny do pierwszego z serii filmów edukacyjnych. Za ich pomocą chcemy przybliżyć dzieciom tematy związane z przyrodą i ekologią. Pierwsze odcinki poświęcone będą mieszkańcom lasu. Uznaliśmy, że do młodych ludzi najlepiej trafią z przekazem ich rówieśnicy, stąd pomysł, by role zwierząt powierzyć właśnie dzieciom. Na planie filmowym było poważnie, czasem zabawnie i wesoło. Każdy się czegoś nauczył. Maski zwierząt i koszulki zakupiliśmy z minigrantu przyznanego Wolontariatowi WPN przez Masz Głos (dziękujemy za wsparcie naszego pomysłu!). Filmiki pojawią się na naszym kanale YouTube i będziemy je rozpowszechniać za pomocą mediów społecznościowych, wysyłać do szkół, gdzie mogą służyć jako nietuzinkowy materiał edukacyjny. Premiera niebawem!
Jakub Piotrowski, nasz wolontariusz, niczym mucha wpadł w sidła... namiętności. Namiętności do insektów, o których czule mówi "robaczki". Niektóre koleżanki z Wolontariatu WPN nie podzielają tej fascynacji, patrząc w oczy pająka czy szczęki bojowych mrówek. Mikro świat w skali makro jest naprawdę fascynujący!