Strona inicjatywy społecznej - wolontariatu działającego na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego
Strony
- Strona główna
- O nas
- Wolontariat WPN na stronie Parku
- Archiwum linków
- Jak zostać wolontariuszem WPN
- Edukacja
- Zasoby edukacyjne
- Foto-grafiki
- Galeria
- WPN w naszym obiektywie
- Spotkajmy się na szlakach WPN
- Przyrodnicze ciekawostki
- Wielkopolski Park Narodowy i jego otulina
- Wideo
- "Głos Puszczyka WPN"
- Sportowa aktywność w WPN
- Mapy - rejony naszych działań
- Pomagają nam
- YouTube
- Facebook - nasza strona
- Wirtualne Muzeum Wolontariatu WPN
- Działania Wolontariatu - mapa
- Mapa interaktywna WPN
25 lutego 2021
U progu sezonu
24 lutego 2021
Pozdrowienia z Tatr
Widokówka od naszego wolontariusza Artura z "samiuśkich Tater". U nas, w
Wielkopolskim Parku Narodowym, Artur zwykle wychodzi ze spacerów niczym Pelikan (sic!) z pełnym dziobem: puszki po piwie Tarta, Harnaś czy buteleczki po Janosiku...

Z dzisiejszej przedpołudniowej wyprawy- "1/3 tytki". Czy to sprawa zalegającego obficie śniegu? Hmm...
Poranny patrol

22 lutego 2021
Była taka willa
Z okolicami Wielkopolskiego Parku Narodowego związane są różne ciekawe postaci, których sylwetkę warto wspomnieć. Niewykluczone, że to, gdzie się wychowali, z czym obcowali w młodości miało decydujący wpływ na ich losy. Chyba nie ma (szczególnie w regionie) nikogo, kto by nie znał postaci podróżnika i literata Arkadego Fiedlera, który w latach powojennych osiadł w Puszczykowie. Leśne tereny, które w dzieciństwie odwiedzał z ojcem, fascynowały go i pobudzały wyobraźnię. Wielkopolskie lasy były i są niewątpliwie inspiracją dla wielu osób. Tym razem podążamy pewnym tropem - miejscem, które wzbudziło nasze zainteresowanie.
W grudniu 2020 Wolontariat WPN przeprowadzał akcję sprzątania terenów leżących na granicy Parku i Krosinka, nieopodal ulicy Stęszewskiej. Ulica ta wchodzi w las, przy którym dawniej stał pewien dom, z którym wiążę się ciekawa historia i interesująca postać, postać profesora Tadeusza Perkitnego. Po domu zostało niewiele śladów, które powoli zaciera czas. Postanowiliśmy zebrać informacje o tym miejscu i o postaci, która kiedyś w nim mieszkała - naukowcu, podróżniku i literacie, człowieku z pasją.
Tak profesora wspomina Wojciech Kokociński:
[...] W tym miejscu należy zaznaczyć, że tak znaczny dorobek naukowy oraz literacki profesora był realizowany także podczas dni wolnych od pracy i urlopów wypoczynkowych. Czas ten spędzał bowiem pracowicie w posiadłości przejętej po rodzicach w leśnej willi przy ulicy Stęszewskiej w osadzie Krosinko k. Mosiny, w której jego ojciec do końca XIX w. prowadził zakład dentystyczny. Dom ten, o nieprzeciętnej jak na owe czasy architekturze, stał na skarpie w otoczeniu pięknego ogrodu, pośród prywatnego lasku o powierzchni ponad dwóch hektarów. We wnętrzu willi ściany obszernej klatki schodowej, prowadzącej na piętro, były prywatną galerią obrazów olejnych malowanych przez Tadeusza Perkitnego w „chwilach wolnych” od pracy zawodowej. Dziś nie zostało już nic z tamtej rezydencji, którą strawił pożar, a zniszczenia dokonał czas.[...]
dr inż. Wojciech Kokociński, Wspomnienie o profesorze
Mimo poszukiwań nie udało się nam znaleźć zdjęć, które przedstawiałyby dom Perkitnych o owej "nieprzeciętnej architekturze". Dziś idąc drogą można nawet nie zauważyć pozostałości - resztek ogrodzenia, dawnego ogrodu, schodków prowadzących w kierunku skarpy, na której stał dom... Na zdjęciach satelitarnych dostrzec można jeszcze zarys odcinka ulicy Stęszewskiej, która wchodziła głębiej niż dziś w las.
Miejsce obecnie przedstawia się tak (grudzień 2020):
Kim był mieszkający niegdyś w tym miejscu Tadeusz Perkitny (1902-1986)? Przeglądając dostępne źródła internetowe dowiadujemy się, że był wybitnym naukowcem w dziedzinie technologii drewna, pracownikiem dydaktycznym Akademii Rolniczej w Poznaniu. Jednak zanim rozpoczął naukową karierę, dokonał rzeczy jak na owe czasy niezwykłej. Mianowicie po studiach wraz z przyjacielem Leonem Mroczkiewiczem udali się w podróż dookoła świata,. Nie mając pieniędzy, musieli podejmować się najróżniejszych prac. Podróż trwała cztery lata (1926-30) i obfitowała w wiele przygód, opisanych w książkach "Z setką złotych dookoła świata" i "Okrążmy świat raz jeszcze".
Sięgnęliśmy i my po dwutomowe, bogato ilustrowane wydanie "Okrążmy świat raz jeszcze". Wartka opowieść, pełna humoru i brawury, przenosi czytelników w dawną epokę, w odległe kraje. Któż dziś ruszyłby tak śmiało w świat, bez pieniędzy, z niewielkim ekwipunkiem, by spełnić swoje marzenia o dalekich wojażach?
Młodzieńcy po długim pobycie zatęsknili za domem i wyruszyli w podróż powrotną, witani z honorami w Poznaniu. Na uwagę zasługuje szczególnie ten oto fragment książki - wspomnienie pewnego miejsca w Wietnamie:
[...]W miarę jak windujemy się w górę, zmienia się także krajobraz, który nas otacza. Znikają banany, drzewa kauczukowe i palmy. Ich miejsce natomiast zajmują wpierw najróżniejsze drobnolistne akacje i krzaczaste ciernie, a w końcu - o dziwo - jakieś smukłe drzewa o znajomych kształtach. Jest ich coraz więcej, podchodzą wciąż bliżej i wzrok nas nie myli na pewno. Są to - jakże dobrze nam znane - drzewa iglaste, a na ich czele nasze tak dawno niewidziane, poczciwe, ukochane...sosny! Tak! Sosny z długimi, szumiącymi szpilkami. łudząco podobne do tych, co sobie rosną skromniutko w puszczykowskich borach, koło Mosiny albo pod Swarzędzem.[...] (1) (2) (podkreślenie mmg)
Polecamy książkę miłośnikom bliskich i dalekich podróży. Przybliży ona czytelnikom sylwetkę Tadeusza Perkitnego oraz jego serdecznego przyjaciela Leona Mroczkiewicza. Szkoda, że stosunkowo niewiele osób zna te postaci, choć bohaterów wspominały media przed laty, a Biblioteka Raczyńskich przygotowała rocznicową wystawę z okazji 80-lecia zakończenia wyprawy.
Ruiny domu w Krosinku z każdym rokiem zarasta roślinność. Czas zaciera ślady. Rodzice, po których Tadeusz Perkitny odziedziczył dom w Krosinku, pochowani są na cmentarzu w Mosinie. Profesor zaś pochowany został na cmentarzu na poznańskim Sołaczu. Tam też spoczywa jego żona i syn oraz synowa. Wnuki Tadeusza Perkitnego mieszkają w Stanach Zjednoczonych...
Tu mały apel. Może ktoś posiada zdjęcia wspomnianej willi Perkitnych w Krosinku? Nam nie udały się próby dotarcia do takowych. Chętnie zobaczylibyśmy, jak wyglądał dom na leśnej skarpie, po którym pozostały jedynie wspomnienia i trochę gruzu.
Osobom chcącym dowiedzieć się czegoś więcej polecamy materiały z zebranych stron internetowych, linki poniżej.
Przypisy:
(1). T. Perkitny, Okrążmy świat raz jeszcze. Oko w oko z przygodą, część II. Zysk i S-ka Wyd., 2009, str. 297
(2).Leon Mroczkiewicz pochodził ze Swarzędza
LINKI
- FILIP CZEKAŁA Z mapą wyrwaną z atlasu i jabłkami w plecaku. Tak ruszyli na podbój świata (http://www.tvn24.pl)
- "Jestem sam i wolny! Wszystko jest cudze, ale jakby moje! " Polska wyprawa dookoła świata 1926–1930
- Dwóch takich i okrągłość Ziemi
- "W świat na włóczęgę!" Leona Mroczkiewicza i Tadeusza Perkitnego podróż dookoła świata (1926-1930)
- Śladem Tadeusza Perkitnego i Leona Mroczkiewicza
- Historia lasem pisana - dzieje leśnictwa w Polsce.
- Profesor dr hab. dr h.c. TadeuszPerkitny: wybitny naukowiec,dydaktyk, guru technologów drewna(1902–1986) (część 2) w "Wieści akademickie "nr 9/10 m2016, str. 30-31
- Joanna Nowaczyk, Gdy księżyc odmienił się złoty w Informator Mosiński, marzec 2016. str.28-29 https://tvn24.pl/wideo/z-anteny/uczen-i-wspolpracownik-prof-tadeusza-perkitnego-wspomina-swojego-mistrza,1920816.html?playlist_id=31421 (http://www.tvn24.pl)
- https://kultura.poznan.pl/mim/kultura/news/rozmowy,c,7/wystarczy-ruszyc-w-droge,149080.html
21 lutego 2021
Nasz człowiek w Tatrzańskim Parku Narodowym

Zalewy Nadwarciańskie- polecamy!
Dziś polecamy kolejną trasę, na którą udała się Magda.
To cześć WPN położona na północno- wschodnich rubieżach Parku. Po pozostawieniu auta na parkingu w Łęczycy (po roztopach tonącym w błocie) idziemy drogą w stronę dawnej leśniczówki w Kątniku. Droga po pewnym czasie łączy się z Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym. Na terenie tym toczyły się wydarzenia związane z ruchem wojsk radzieckich zbliżających się do Poznania zimą 1945 r., o czym informuje tablica, zaś niedaleko duktu napotkamy grób nieznanego żołnierza radzieckiego. To historyczna część trasy. Zbliżając się do rzeki Warty, wkraczamy na jej cześć przyrodniczą - wyjątkowej urody obszar ochrony ścisłej Zalewy Nadwarciańskie. Ten liczący nieco ponad 5 ha rezerwat obejmujący głównie łąki i tereny podmokłe, część starorzecza. Na ten obszar Wielkopolskiego Parku Narodowego można również dostać się podążając szlakiem od strony Puszczykowa.

. Pięknie tu o każdej porze roku.
20 lutego 2021
Sobotnie patrole


Kolejne przesłane zdjęcia przedstawiają kilka miejsc, które mijał. Czy wiecie jakie to miejsca i na jakich szlakach leżą?
Wspólnie spędzony czas, aktywność na świeżym powietrzu i - jak to w lesie- miłe i niestety niezbyt miłe widoki.


























